
Teatr uliczny mówi głośniej niż słowa
Teatr uliczny nie potrzebuje słów.
Mówi gestem. Ogniem. Muzyką. Spojrzeniem.
Nie przemawia do uszu, lecz do serca.
Bo tylko na ulicy sztuka staje twarzą w twarz z człowiekiem.
Prawdziwym. Obecnym. Żywym.
reżyseria Jaroslav Fedoryszyn
reżyseria Jurij Pylypczuk
rezyseria Aleksander Swietlakow
Z bliska
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z naszych spektakli — to chwile, z których jesteśmy naprawdę dumni i którymi chcemy się z Wami podzielić.
Nasz teatr żyje w ciele.
Wierzymy w ciało aktora —
w jego siłę, świadomość i nieskończony język ruchu.
Na ulicy gest staje się słowem,
a taniec — opowieścią.
Łączymy precyzję ze spontanicznością,
harmonię z ekspresją.
Wchodzimy w tłum,
bo sztuka powinna oddychać tym samym powietrzem co ludzie.
Krzysztof Dubiel
CIESZ SIĘ TEATREM ULICZNYM – MIĘDZYNARODOWY PROJEKT KULTURALNY
Teatr uliczny jest prawdopodobnie tak stary jak sama ludzkość.
Powszechnie przyjmuje się, że teatr zaczyna się w momencie, gdy aktor wchodzi na podwyższoną scenę, a widz zajmuje miejsce naprzeciwko. Naturalnie jest to sytuacja, w której uczestnicy wydarzenia z góry zgadzają się na role, jakie mają odegrać. Dziś jednak trudno zaakceptować taką definicję teatru.
Współczesna refleksja teatrologiczna podważa przekonanie, że teatr rozpoczyna się dopiero w chwili, gdy aktor wchodzi na podwyższoną scenę, a widz zajmuje miejsce naprzeciwko. Teorie i badania od dawna obecne w dyskursie akademickim wskazują, że takie rozumienie teatru jest dziś niewystarczające. Teatr współczesny, wzmocniony postępem technologicznym, dysponuje ogromnym wachlarzem środków wyrazu, z których twórcy o różnym zapleczu artystycznym chętnie korzystają. Sięgają po oprogramowanie komputerowe umożliwiające tworzenie trójwymiarowej scenografii, po obrazy o niemal magicznym charakterze, przywodzące na myśl archiwa fotograficzne NASA, a także po animacje, projekcje i mapping. W takim środowisku aktor przestaje być przede wszystkim twórcą postaci, a staje się wykonawcą komunikującym się z widzem za pośrednictwem technologii. Ciągłość narracji teatralnej bywa przy tym często porzucana.
Dla pokolenia millenialsów nie stanowi to problemu. Ukształtowani intelektualnie w procesie edukacyjnym, którego fundamentem stała się największa biblioteka świata — Internet — nie oczekują porządku ani płynności narracyjnej w teatralnej opowieści. Nieciągły strumień świadomości, znany już od początku XX wieku, został przez postmodernizm przejęty i rozwinięty z dużym entuzjazmem.
Czym zatem jest dziś teatr? W Polsce — i zapewne także w innych krajach byłego bloku wschodniego — odpowiedź na to pytanie pozostaje niejednoznaczna. Ostatnie trzy dekady przyniosły głębokie przemiany społeczne, gospodarcze i przede wszystkim polityczne. Autorytety narzucone przez system komunistyczny zostały obalone, lecz w tym samym procesie odrzucono również autorytety rzeczywiste. Na scenę wkroczyło nowe pokolenie twórców, pragnących ogłosić zerwanie z teatrem tradycyjnym i sięgających po manifesty charakterystyczne dla postmodernizmu.
Warto jednak zauważyć, że Europa Zachodnia nie uległa postmodernistycznej fascynacji w takim stopniu. Nowe teorie — a częściej mody — miały tam umiarkowany wpływ na rozwój teatru i z czasem ustąpiły miejsca kolejnym koncepcjom. Wiele teatrów zachowało swoje linie repertuarowe, kontynuując tradycję teatru mieszczańskiego, zarówno w formach bardziej klasycznych, jak i zmodernizowanych.
Współczesny teatr w Polsce często kształtowany jest przez tzw. dramat polityczny i teatr polityczny. Tendencja ta opiera się na performatywnej interwencji w rzeczywistość społeczną, ideologiczną i etyczną, często zakorzenioną w nierealistycznych przekonaniach. Ujawnia także potrzebę rozróżniania — a zarazem współdzielenia — tego, co widzialne i niewidzialne, słyszalne i niesłyszalne, możliwe i niemożliwe, pomyślane i niepomyślane (Jacques Rancière, Polityka estetyki). Zakłada również konfrontację odmiennych wizji porządku publicznego, zgodnie z zasadą „realny konflikt — realny wybór” (Chantal Mouffe, Polityczność, Przewodnik Krytyki Politycznej).
Tak rozumiana misja teatru — wzmocniona przez polityczną poprawność — rodzi poczucie konieczności przeciwstawiania się praktykom wykluczenia z życia społecznego, kulturowego i ekonomicznego, zwłaszcza w odniesieniu do mniejszości narodowych, seksualnych i rasowych. Istnieją również inne nurty współczesnego teatru, które domagają się aktywnego zaangażowania. Łączy je sposób prezentowania tekstu — a w konsekwencji całego spektaklu — mający inspirować widza do zmiany rzeczywistości zgodnie z wartościami przekazywanymi ze sceny. Taki jest ideał.
Analiza dramatów i inscenizacji uznawanych przez polskich krytyków za polityczne ujawnia jednak trudności w określeniu relacji między teatrem nowoczesnym a tradycyjnym. Wydaje się, że współczesny krajobraz teatralny został zdominowany przez teatr postdramatyczny. Równocześnie obserwuje się tendencję — niosącą nieuniknione konsekwencje rynkowe — do marginalizowania przedstawień tradycyjnych pod względem formy i inscenizacji.
Osobnym zagadnieniem pozostaje estetyka. W wielu realizacjach prezentowanych dziś na polskich scenach na pierwszy plan wysuwa się komentarz publicystyczny. Tymczasem jednym z najstarszych nurtów obecnych w przestrzeni publicznej — od starożytnych greckich i rzymskich widowisk plenerowych — jest teatr uliczny. Jeśli teatr rozumieć jako formę komunikacji społecznej, teatr uliczny stanowi wyjątkowo skuteczne narzędzie przekazywania prostych i bezpośrednich komunikatów.
Obszar ten badał między innymi Peter Brook, który w 1970 roku porzucił teatr instytucjonalny na rzecz praktyki eksperymentalnej. Jego zespół CIRT przez trzy miesiące podróżował po afrykańskich wioskach z plenerowym spektaklem granym w nieistniejącym języku, analizując możliwości komunikacyjne teatru nieliterackiego. Teatr uliczny bywa także przestrzenią prezentacji niezwykłych umiejętności i form ekspresji. W swojej najlepszej postaci prowokuje dialog oraz bezpośrednie spotkanie aktorów z publicznością.
Teatr uliczny jest prawdopodobnie jedną z najstarszych form teatru, starszą niż teatr jako instytucja i wyznaczone przestrzenie sceniczne. Zazwyczaj prezentowany w przestrzeni otwartej, bywa określany mianem „znalezionego spektaklu”, ponieważ zarówno wykonawcy, jak i widzowie korzystają z zastanej przestrzeni. Może obejmować żonglerkę, chodzenie i taniec na szczudłach, magię, teatr fizyczny, pantomimę, pracę z maską, sztuki cyrkowe, klaunadę, pokaz ognia, slapstick, busking oraz różnorodne formy ruchowe, takie jak jazda na rowerze czy monocyklu. Zazwyczaj opiera się na minimalnej scenografii — o ile w ogóle ją wykorzystuje — oraz braku nagłośnienia, choć wiele współczesnych zespołów sięga dziś po rozbudowane środki techniczne.
Teatr uliczny jest prawdopodobnie tak stary jak sama ludzkość.
Do jego najwcześniejszych znanych przejawów należą m.in. starożytna komedia rzymska, średniowieczne misteria pasyjne, commedia dell’arte, tradycje karnawałowe oraz Nukkad Natak — indyjski teatr uliczny. W kulturach ludowych elementy teatralne obecne były w występach mimów, wędrownych śpiewaków i kuglarzy. W XVII i XVIII wieku pojawiły się teatry ogrodowe, w których publiczność zasiadała na półkolistych stopniach — układ ten można do dziś odnaleźć w teatrze wodnym w warszawskich Łazienkach.
W XX wieku zespoły specjalizujące się w społecznie i politycznie zaangażowanych działaniach ulicznych — takie jak Welfare State International, PETA na Filipinach, Sarwanam Theatre Group w Nepalu oraz Bread and Puppet Theater (założony w Nowym Jorku w 1963 roku) — znacząco poszerzyły zakres i kierunki rozwoju teatru ulicznego. W latach 60. sztuka konceptualna i happeningi wywarły wpływ na performatywne grupy uliczne, takie jak Lumiere and Son czy John Bull Puncture. Inne zespoły — m.in. Repair Kit, Exploded Eye, Natural Theatre Company oraz australijski kolektyw The Men Who Knew Too Much — włączyły do swoich działań elementy dadaizmu, japońskiego teatru kyōgen oraz sztuki cyrkowej.
Początek XXI wieku przyniósł zjawisko flash mobu — spontanicznych zgromadzeń ludzi w przestrzeni publicznej, którzy wykonują zsynchronizowane, nietypowe lub pozornie absurdalne działania. Wydarzenia te są zazwyczaj koordynowane za pośrednictwem mediów społecznościowych. Pierwszy oficjalny flash mob został najprawdopodobniej zrealizowany w 2003 roku przez Billa Wasika, inspirowanego zarówno sztuką konceptualną, jak i teatrem politycznym Augusto Boala, w domu towarowym Macy’s na Manhattanie.
W Polsce najwcześniejszą formą teatru ulicznego był teatr rytualny, zintegrowany z liturgią chrześcijańską. Początkowo funkcjonował on we wnętrzach kościołów, najczęściej w bocznych kaplicach. Z czasem misteria wyszły poza mury świątyń — najpierw na cmentarze, a następnie na rynki miejskie. Już w XVI wieku pojawiły się wędrowne trupy komediantów, żonglerów i śpiewaków. Ulice miast stały się miejscem pokazów umiejętności, przedstawień lalkowych, występów klaunów i tresury zwierząt. XVII wiek był okresem rozkwitu misteriów religijnych, które stopniowo stały się domeną szkół jezuickich i pijarskich. Od XVIII wieku teatr w swojej nowoczesnej postaci przeniósł się do wnętrz — symbolicznie zwieńczone zostało to powołaniem Teatru Narodowego w 1765 roku — i, ukształtowany przez dwie wielkie reformy teatru, rozwija się do dziś.
Kolebką współczesnego teatru ulicznego w Polsce jest Jelenia Góra. Od 1983 roku, z inicjatywy Aliny Obidniak — wieloletniej dyrektorki Teatru im. Cypriana Kamila Norwida — organizowano tam festiwale teatru ulicznego. Idea ta, zaproponowana pierwotnie przez wrocławskiego kulturoznawcę Piotra Szczeniowskiego, znalazła w Jeleniej Górze wyjątkowo podatny grunt. Od 1979 roku teatr ten stał się miejscem konfrontacji różnorodnych idei i praktyk scenicznych — przestrzenią spotkania tradycji z awangardą. Festiwale organizowane w latach 80. na Dolnym Śląsku, w wyjątkowo „szarym” i trudnym okresie schyłku Polski Ludowej, stymulowały kompetencje społeczne, wrażliwość estetyczną oraz poczucie wspólnoty.
Teatr uliczny zlikwidował dystans pomiędzy wykonawcą a widzem. Kulisy stały się widoczne — aktorzy przebierali się i nakładali makijaż na oczach publiczności. Tworzyło to szczególną więź z odbiorcami i oswajało ich z artystami. Aktor stawał się „jednym z nas”. Jednocześnie ta otwartość oznaczała, że w przypadku nudy lub braku zainteresowania widz mógł po prostu odejść — bez obawy o społeczną dezaprobatę. Z drugiej strony, początkowo nieufna publiczność, jeśli została poruszona, szybko zaczynała traktować artystów jak znajomych. Teatr, który „wchodzi” w tłum i przyciąga uwagę fizyczną bliskością, może dotrzeć praktycznie do każdego. Nie musi zabiegać o koneserów, bywalców premier, snobów ani znudzonych wycieczek szkolnych.
Teatr uliczny jest sztuką kontaktu. Udowadnia, że sztuka, emocje i podstawowe wartości istotne dla ludzkiego dobrostanu nie są zamknięte w muzeach, galeriach, domach kultury czy budynkach teatralnych, lecz istnieją tuż obok nas. Teatr dla przypadkowego widza — przechodnia — posługujący się prostym językiem gestu i uniwersalnymi formami symbolicznymi, sprzyja porozumieniu i budowaniu wspólnoty. Te dwie wartości stanowią fundament najnowszych globalnych nurtów teatralnych. Były one kluczowe dla teorii Edwarda Gordona Craiga i Paula Claudela, a także dla badań Eugenio Barby, Petera Brooka i Jerzego Grotowskiego.
Dziś teatr uliczny przybiera niezliczone formy w miastach na całym świecie. Media społecznościowe przyspieszyły obieg technik i sposobów działania. Wraz ze zmieniającymi się potrzebami społecznymi i powszechną dostępnością narzędzi technologicznych pojawiły się widowiska plenerowe na dużą skalę. Stylistyka części realizacji uległa zmianie: narracje zostały skrócone, przekaz stał się bardziej dosłowny i natarczywy, a improwizacja bywa słabsza. Równolegle jednak — i w znacznie większej liczbie — funkcjonują zespoły zdolne do budowania scen metaforycznych, które, wsparte muzyką traktowaną niemal jak równorzędny podmiot dramaturgiczny, pobudzają wyobraźnię i zapraszają do kontemplacji. A zaraz po zakończeniu spektaklu codzienność zdaje się przesuwać w inny wymiar. Piękno jest na wyciągnięcie ręki.
Krzysztof Dubiel — lider projektu Enjoy Street Theatre. Dyplomowany menedżer kultury, producent, promotor i dyrektor teatru. Stypendysta Arts International Institute of International Education w Nowym Jorku; stażysta Actors Theatre of Louisville (Kentucky, USA). Honorowy członek British Royal Legion w Inverness (Szkocja). Menedżer Teatru Woskresinnia we Lwowie oraz producent Kijowskiego Teatru Ulicznego KET i Kijowskiego Teatru Ulicznego Highlights, producent kreatywny Lwowskiego Cyrkowego Teatru Vuala.
Newsletter Updates
We invite you to subscribe to our newsletter to receive regular information about upcoming performances, festivals, and projects. Stay connected with us!
